sobota, 4 sierpnia 2012

6. Jak żyją ludzie w Japonii ? cz.1


Witam was, do napisanie tego postu zainspirowała mnie użytkowniczka Julia ☆ , podczas naszej ostatniej kłótni, którą możecie przeczytać pod postem numer 5. Otóż chciałabym przedstawić wam jak naprawdę mieszka się w Japonii (w końcu mieszkałam tam przez 7 lat), rozwiać kilka mitów no i oczywiście udowodnić szanownej Juli, że tak naprawdę nic nie wie o życiu w Japonii. Zapraszam do czytania ...

Zacznijmy od owego bezpieczeństwa w Japonii, bo dla wielu z pewnością jest to najważniejsza rzecz. Przecież chyba każdy chciałby mieszkać w bezpiecznym miejscu ? Otóż Japonia sama w sobie jest bezpieczna, a ja osobiście uważam, że jest jednym z najbezpieczniejszych państw świata. Powiedźcie mi, czy ktoś z was, kiedykolwiek słyszał o jakimś morderstwie, jakiejś kradzieży, która miała miejsce właśnie w Japonii ? Ja na przykład nie. Jest to na tyle bezpieczny kraj, że można spokojnie zostawić włączony samochód i iść do sklepu. Gwarantuję, że nic się z nim nie stanie. Jednak gorzej z parasolkami i rowerami. Dlaczego ? Takowe sprzęty zostawiamy przy wejściu do sklepu na specjalnych miejscach, a ponieważ w Japonii występują częste załamania pogody, to jakiś zdesperowany Japończyk mógłby porwać rower lub parasol, aby uchronić się przed tym zjawiskiem atmosferycznym jakim jest deszcz i znaleźć się szybko suchym w swoim mieszkaniu.


Następnym tematem związanym z życiem w Japonii jest właśnie jedzenie. Dlaczego ? Otóż ono znacznie różni się od jedzenia Polskiego, także jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez np. schabowego, to bardzo się rozczarujesz, aczkolwiek w Japonii bardzo trudno dostać takowe jedzenie, tak jak i w sklepach bardzo trudno coś takiego wyczaić. Ponieważ Japonia jest krajem egzotycznym, głównymi daniami jakie znajdziesz w menu restauracji będą składały się z owoców morza. Wbrew pozorom takie właśnie jedzenie jest bardzo smaczne, lekkie i znacznie zdrowsze i mniej tłuste od polskiego jedzenia. Sama gdy tu przyjechałam, byłam zaszokowana ilością tłuszczu w polskim jedzeniu i z przerażeniem przeglądałam karty menu w polskich restauracjach. Ponadto gorączkowo szukałam dań składających się z owoców morza, których niestety nie mogłam nigdzie znaleźć ...


W Japonii jest bodajże najlepszy system pociągów na świecie. Japończycy chętnie z nich korzystają tak jak korzystają również z metra. Jednak po Japonii można się też poruszać na rowerach lub małych skuterach, są to najlepsze wyjścia jeśli chodzi o transport w tym kraju. Natomiast nie warto inwestować w takie środki transportu jak na przykład samochód czy ścigacz. Nie ma też co marzyć o tym, aby w ten sposób przemieszczać się po Japonii, no chyba, że uśmiecha ci się stanie w 3 godzinnym korku. Pomimo tego, auta i tak mają wielu zwolenników, którzy co dnia borykają sie z olbrzymimi korkami ...

To na tą notkę tyle, kolejny raz przesunęłam zaplanowany na ten dzień post, który i tak dzięki Julia ☆ będzie musiał jeszcze troszkę poczekać, gdyż posty o życiu w Japonii będą miały jeszcze kilka części, gdyż trudno to wszystko ująć w jednej, aby o niczym nie zapomnieć i nie namieszać za jednym razem za bardzo, w głowach czytających ...

82 komentarzy:

  1. Bylam w Japonii, ale tam nie mieszkalam i sie bardzo z tego ciesze. Dla mnie to zwykly kraj, a dla ciebie chyba jakies niewiadomo co i sie tak tym jarasz, ze az smiesznie. c:
    A co tam powiesz o sushi, hmmm? Jestem niezmiernie ciekawa. (nadal nie masz argumentow)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od stosunku danego człowieka dla kraju. Ja nie jestem zwolenniczką Polski tylko Japonii i ogólnie całej Azji, dlatego założyłam tego bloga. A jak tobie się to nie podoba, to po co czytasz mojego bloga, hmm ?

      Skoro jesteś tak bardzo ciekawa co powiem o sushi, to proszę bardzo, czekaj na następny post gdzie zamierzałam opisać różne święta, potrawy itd.

      Usuń
    2. TO PO CHOLERE PISZESZ JESZCZE PO POLSKU? Uwazasz sie w ogole za polke? Mowilas, ze 'niechetnie przyznajesz sie do tego, ale jestes w polowie azjatka', a pozniej co? (nawet nic nie mow o pojazdach, typu 'jestes zoltkiem i wypie*dalaj z Polski', bo ja juz to znam :>) Ustawiasz sobie ulzzangi na avatar, pelno ich na calym blogu, wymyslasz azjatyckie ksywki, robisz z siebie wielka znawczynie, a nawet siebie nie pokazesz. Mowisz TYLKO o zaletach i nikt nie zaprzeczy, a twoje bledy wymienic mozna bardzo latwo - ja jedynie bede czekac tak dlugo az sama polegniesz, bo jeszcze bym cie poprawila i wiedzialabys za duzo, ups. :c Nie chce mi sie czytac kolejnej notki o tym wszystkim, ktora rownie dobrze moglabys przekopiowac od osoby, ktora nigdy w Japonii nie byla.
      what a beautiful drama - niszcze ci twoj maly swiatek, bo az uwzglednilas mnie w notce, a dla mnie jestes jedna z wieelu. c:

      Usuń
    3. To co robisz jest takie typu mowienie 'jestem brzydka', po to by ktos ci zaprzeczyl. Przedstawianie ''zalet'' - jako wad.

      Usuń
    4. Wiesz co, jesteś śmieszna. Wiesz czemu się niechętnie przyznaje się do pochodzenia, bo cholera jasna wtedy zaczyna się to wszystko pier*dolić ! Ludzie po prostu tego nie tolerują, że mam takie a nie inne pochodzenie, a jestem zmuszona do mieszkania tutaj. W internecie mogę przynajmniej mówić o tym co kocham, pokazywać ludziom Azję taką jaką ja widzę i jaką ja zapamiętałam i znam a tobie h*u*j o tego xdd

      Uznaje się za Polkę tylko w połowie, choć nie akceptuję tego że jestem połączeniem tak jakby dwóch różnych światów. Piszę po polsku a bo co? Piszę tu w tym języku dlatego, że po prostu ten blog jest skierowany do Polaków, ale nie jest powiedziane że konkretnie do ciebie.

      Mam ulzzanga na avku i umieszczam zdjecia różnych Azjatek dlatego, że ten blog opowiada głównie o Azji a nie o jakimś poszczególnym kraju. Jeśli już, to pokarzę się w swoim czasie, a ty nie masz prawa mnie wyzywać. Mówię o zaletach, bo nie mam podstaw o tego by mówić o wadach. Proszę bardzo wymieniaj je, ale najpierw sama przemyśl czy to faktycznie błędy czy raczej niedowartościowanie twojej chorej psychiki.

      Usuń
    5. SORECZKI, JESTEM NARCYZEM I JESTEM Z SIEBIE DUMNA. XDDDDD

      Usuń
    6. Skoro tak to cieszę się, że potrafisz się chociaż do tego przyznać. Jednak czasami warto się czymś zainteresować i poświecić, a nie wiecznie doglądać własnej d*u*p* . Pozdrawiam ...

      Usuń
    7. To przykre co piszesz o swoich rodzicach i mnie osobiscie cos takiego obraza. Naprawde mi smutno, nie mowiac o tym ze nie wiesz do kogo gadasz. Nic o sobie nie mowie specjalnie, bo to ty jestes autorka tego bloga, a ja go komentuje i sie przyzwyczaj. Inaczej bylabys ogromna hipokrytka.
      ps. Sprobuj ograniczyc slowa 'wiesz co' itp., bo to wyglada nieestetycznie.

      Usuń
    8. Nic złego o swoich rodzicach nie mówię, po prostu nie podoba mi się to, że zmuszają mnie do mieszkania w Polsce i tyle. Jestem przyzwyczajona do różnego typu komentarzy, ale ty mnie po prostu obrażasz a na to nie mogę sobie pozwolić. Najbardziej bawi mnie to, że nic o sobie nie mówisz, nie prowadzisz żadnego bloga, a jednak jedziesz po innych. Gratuluję odwagi .

      Usuń
    9. Ale nie rozumiesz, ze trzeba to akceptowac? Bo ja zawsze bede kochac moich rodzicow mimo wszystko. Nawet bedac w polowie murzynka powinnas byc dumna.
      Bawi? A mnie to wlasnie cieszy. Bo mam swoje prywatne zycie, z ktorego bardzo jestem zadowolona. Kiedys prowadzilam bloga na ktorego wchodzilo 30-40 tys osob i chociaz wtedy uwazalam to za cos fajnego oraz powod do lansu... zablokowalam go. Ludzie mnie stalkowali, czytali choc nie wiedzialam kto to i to bylo straszne. Zawsze pisze ze swojego konta, a nie z anonima. Ale przez bycie mniej publiczna osoba, moge sie zajac zyciem prawdziwym.

      Usuń
    10. Wiesz co, nie widzę sensu dalszej rozmowy z tobą. Ty stawiasz na swoim a ja na swoim, nie dogadamy się, to jest bez sensu ... Jesteśmy inne i każda ma swoje własne przekonania w które wierzy , dziękuję ale nie mam zamiaru dalej kontynuować tej kłótni.

      Usuń
    11. Kazdy ma jakies nieprzyjemnosci. Jedni z powodu pochodzenia, inni zainteresowan, nawet normalnego wygladu itp itp. Powinnas sie przyzwyczaic, bo jedyna nie jestes. Nie powinnas miec watow do rodzicow, bo sama sobie robisz problemy.
      Btw. skoro nie widzisz w tym nic zlego, to tylko smuci mnie jeszcze bardziej i dziwi.
      A, troche dziwne ze tyle niby o Japonii pamietasz, chociaz mialas 7 lat gdy wyjechalas.

      Usuń
    12. Julia dla mnie jesteś żałosna jak typowy gimbus ;)

      Usuń
  2. a nie chcesz sobie czegoś kupić?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudny blog :) i piękne tło <3

    pzdr.
    dziękuję i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post.! :)
    Zapraszam do mnie: http://justfashionnn.blogspot.com/
    Pomóż i dodaj się do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze powiedziawszy Japonia mnie nigdy w żaden sposób nie ekscytowała i nadal tego nie robi. Jak każdy kraj- ludzie mają tam swoje specyficzne zwyczaje i kulturę. Innym się ona podoba, drugim- nie. I to jest najzupełniej normalne. Może to trochę wścibskie, ale przeczytałam kawałek Waszej rozmowy i nie bardzo potrafię być subiektywna. Ja jestem patriotką i czuję się bardzo przywiązana do Polski, dlatego ciężko mi do końca Cię zrozumieć. Ale nie o tym chciałam powiedzieć. Raczej dodaję ten komentarz po to, by pogratulować ciekawego posta, bo rzeczywiście można dowiedzieć się z niego dużo interesujących rzeczy o Japonii. Odnoszę wrażenie, ze życie tam na ogół jest bardzo radosne i kolorowe :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ach jak ja bym tam zamieszkać chciała :D
    chociaż nie ja bym chciała wszystkie je pozwiedzać :) Całą Azję ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny i oryginalny blog. Z checią będę Ciebie odiedzać i poznawać tajniki Azji i ich przyzwyczajeń :)
    Zapraszam Ciebie do mojej Pracowni Porannych Przyjemności, gdzie pisze o modzie, nowinkach kosmetycznych, ciekawych wydarzeniach. Pracuje jako dziennikarka i redaktor portalu o urodzie i dzięki temu dostaje mnóstwo kosmetyków do testowania. Już niedługo (gdy uzbiera się więcej obserwatorów bloga) zrobię rozdanie bo sama nie jestem w stanie ich wszystkich wykorzystać :) Będą dodatkowe punkty dla top komentatorów :)
    http://pracowniaporannychprzyjemnosci.blogspot.com/

    Pozdrawiam ciepło,
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  8. 7 lat?! wow! kiedy przyjechałaś do Polski?

    OdpowiedzUsuń
  9. aaaaa rozumiem :D ja nigdy nie byłam w ogóle na terenie Azji :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie piszesz. ;)
    Każdy kolejny post wciąga mnie bardziej w Twojego bloga. :D

    Zapraszam również do mnie, znajdziesz nowy post, który mam nadzieję Ci się spodoba. :)

    http://endless-world-of-emotions.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. W wieku 7 lat bylas dzieckiem, mozesz pamietac tylko urywki, wiec cala twoja wiedza i tak jest glownie z neta widocznie. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie pomyślałaś o tym, że co roku regularnie odwiedzam rodzinę w Japonii ? Nie , no właśnie !

      Usuń
  12. Wow, we leave open car? Great! xd I'd like to go to Japan! It must be amazing experience! Don't worry about that girl. Greetings! eng-lishka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy pomysł na bloga. Na pewno chętnie będę tu zaglądać.
    P.S Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny blog,będę tu wpadała częściej ;)
    Mieszkałaś w Japonii? Ale ci zazdroszczę,ten kraj jest najcudowniejszym miejscem na ziemi *-* Chciałabym tam kiedyś pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to bez sensu. Jak możesz mówić, że to najcudowniejsze miejsce na ziemi, skoro tam nie byłaś? I tylko chcesz pojechać? To tak jakby mówić, że się za czymś tęskni, chociaż się tego nigdy nie miało, czy coś w tym stylu. Hyo, ani troche cię nie irytują takie komentarze? No bo mnie aż śmieszy. c:

      Usuń
    2. Nie , wręcz przeciwnie. Podoba mi się, że ktoś podziela moją miłość do tego kraju.

      Usuń
    3. Przeczytałam ten kawałek moim rodzicom i też dla nich to śmieszne. XDDD
      Dam ci trochę głupi przykład jak nie rozumiesz.
      Wyobraź sobie, że np. koleżanka opisuje ci jakiegoś chłopaka. Ta laska jest w niego zapatrzona, nie zna jego wad i tylko zachwala. Ty w to wszystko wierzysz i się zachwycasz, choć nigdy z nim nie gadałaś. Czy to sensowne? LOL
      Jeju, ty masz podejscie jak te wszystkie wielkie fanki Japonii, smutne...

      Usuń
    4. to ty masz inne nastawienie i tyle ...

      Usuń
    5. Widocznie tylko wśród ludzi tutaj i dobrze. ^^ Jedyne odpowiednie do sytuacji. c:
      Btw. ty NAPRAWDĘ myslisz, że azjaci mają podwójną powiekę, a europejczycy pojedynczą? XDDDD Już w paru notkach tak pisałas.

      Usuń
    6. tak , co prawda europejczycy określają to inaczej a azjaci inaczej

      Usuń
    7. TEGO JESZCZE NIE BYLO XDDDDDDDDD *leze*

      Usuń
    8. dobra, nie podoba ci się mój blog i to w jaki sposób piszę ? to do jasnej ciasnej nie wchodź na niego , nie zrezygnuje z pisania także produkujesz się na daremno , dziękuje

      Usuń
    9. Taka madra, nawet google glupsze od ciebie? ojej, europejczycy maja pojedyncza powieke 8DDDD do tego nawet neta nie trzeba, lol

      Usuń
    10. jprd. łaskawie się proszę od*pierd*ol się ode mnie i od mojego bloga , skoro jesteś taka mądra to załóż swojego o podobnej tematyce i tam się wymądrzaj, ten blog to mój własny świat a ty nie pakuj do niego swojego tyłka , okej ?

      Usuń
    11. JEJU, nawet jakby caly net potwierdzil, ze sie mylisz to nadal bys nie potwierdzila swojej wpadki, bo taka z ciebie azjatka. XDDDDDDDD A podobno nie chcesz mieszac w glowach czytajacych. :>
      lolo po co mam zakladac, skoro takich sa setki, tysiace? Troche logiki. c:
      Odpierdole sie jak mi sie znudzi. XD

      Usuń
    12. to nadal bys sie nie przyznala, ze sie mylisz* nie mam czasu zeby czytac to co pisze~
      Wgl. widze, ze nawet juz sama swoimi madrosciami nie walisz i chyba myslisz, ze jak napiszesz cos wulganego, to cos da. Jakbys naprawde miala racje, to bys sie tak nie bulwersowala juz na samym poczatku. XDDD Swoja droga przeklinaniem pokazujesz swoje niewychowanie. c: Dla mnie slowo 'cholera' jest juz troche zbyt mocne, czasem robie wyjatek (bo w koncu z logicznego punktu widzenia, to wulgaryzm nie jest). A ty tak duzo uzywasz tego wszystkiego, oj... kto cie tak nauczyl...

      Usuń
    13. Nauczyłam się tego sama i taka jestem, zaakceptuj to.

      Usuń
  15. Świetna notka, ogólnie świetny blog. To jest naprawdę ciekawe! : D
    Czekam na następne notki i zapraszam do siebie : D

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny blog. Bardzo podoba mi się sposób w jaki opisujesz Japonię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. sushi<3

    zapraszam i obserwuję : )

    myrockinrobin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym kiedyś pojechać do Japonii i posmakować ich jedzenia. :3

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawy post :) co do japońskiego jedzenia uwielbiam niektóre ich potrawy, jednak najpopularniejszej, sushi maki, nie lubię bardzo :) ale tylko ze względu na smak nori, który w ogóle mi ie odpowiada :) ale już sushi nigiri lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chciałabym pojechać do Japonii. Świetnie piszesz. Czekam na kolejną notkę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Azjatki są śliczne!
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się z tym , że Azjatki są śliczne . Zasdroszcze im tej urody .
    Pozdrawiam i zapraszam ;3
    booksloovers13xd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. no no :D:D świetny blog :) takiego jeszcze nie widziałam :):) bardzo ciekawe zdjęcia :D:D może obserwujemy ? :PP

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama czytałam że Japonia to Najbezpieczniejszy kraj na świecie, jak ludzie kradną to właśnie tak jak piszesz parasole i rowerki :P eh i też podobno metal na złom :) Hmm ja jestem wegetarianką i jakoś tłuszcz i mięso i ogółem zwierzęta mnie obrzydzają - nawet nie próbuję zjadać :P O randce z Japończykiem to sobie mogę pomarzyć ale i tak bym nie pocałowała kogoś kto jadł np: marynowanego węgorza :D Hahha a ja nie wiem właśnie po co im te samochody jak nie da się jechać. Ja to na piechtę będę się przemieszczać chyba ze gdzieś dalej będzie trzeba się udać :P A tak to nie dbam o to. Pociągi nie tylko że mają najszybsze ale też najbardziej punktualne: ma na cały rok zaledwie 3 minutowe opóźnienie(na cały rok) U nas busy się na dzień spóźniają się co najmniej 3h :P Dziękuję za miły komentarz (jak już komentuję to od razu obserwuję - bo na nudy to nie patrzę)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oo,podoba mi się tu,taki Azjatycki Cukier,tylko w wersji pisanej przez nastolatkę xD
    Obserwuję :3

    OdpowiedzUsuń
  26. Hyo, czy ty drogie dziecko masz pojęcie o Japonii? Z czystej ciekawości przeczytałam kawałek twojego bloga, no cóż...skoro "reklamujesz" się jako pół Polka, pół Japonka, ba co więcej mieszkałaś w Japonii- to powinnaś posiadać jakąkolwiek wiedzę na temat Kraju Kwitnącej Wiśni- a tu nic. Nic, nowego dla mnie, informacje które mi były znane od najmłodszych lat...Podkoloryzowałaś dużo rzeczy.
    Julia ma 100% racji (btw. Do Julii, Ty też z Poznania widzę :D ).
    Życie w Japonii to nie historia ściągnięta żywcem z anime bądź dram :). Ale śnij dalej swój utopijny sen o cudownym państwie Japonia :D

    Żebym nie wyszła na jakąś antyjapońską babę, Japonia ma swoje zalety jak i wady z resztą jak każde państwo! Nie ma idealnego państwa, no chyba że zostanie wspomniana Korea Północna i jej cudowny ustrój! Ale pamiętajmy dzieci najgorszy ustrój to demokracja, dlaczego? - to macie rebusik :)

    FM, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. zostałaś nominowana

    http://magicwordcherry.blogspot.com/2012/09/so-sweet-blog-award-moj-blog-otrzyma-az.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. zmieniłam adres bloga zapraszam : moments-of-happinesss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Życie w Japonii nie jest idealne, ale i tam marzę o mieszkaniu tam. Naprawdę mieszkałaś tam 7 lat? *.*
    Zazdroszczę! :D
    +świetny blog, obserwuję! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ta Julia ma jakis problem .___.
    Trzeba byc tolerancyjnym, kazdy lubi to co chce.

    OdpowiedzUsuń
  32. a, i kiedy kolejny post? czekam. : D

    OdpowiedzUsuń
  33. Super notka :)
    Zapraszam do mnie !
    http://myzombielifee.blogspot.com/
    Oczywiście obserwacja, liczę na to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej. Bardzo fajny blog. Spowodował, że zaczęłam interesować się Azją. Kiedy można liczyć na następny post ? :)

    OdpowiedzUsuń
  35. [SPAM]
    http://luuvmy.blogspot.com/ - wpadnij,
    skomentuj : > Bd wdzięczne <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę strzecz swojego parasola jak wyjade do Japonii na studia :)!
    Interesuje się Japonią i może coś tam o niej wiem jednak nie które rzeczy są dla mnie zdecydowanie nieznane :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zostałaś otagowana Zapraszam!
    http://kawaii-by-kara.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Widzę ,że ostatni post był dość dawno i być może żaden nowy się nie pojawi. Ale muszę to napisać bo mnie po prostu skręca. Nie przeczytałam wszystkiego bo po prostu nie miałam siły, nie wiem jak nie wiele trzeba wiedzieć o Japonii żeby w coś takiego uwierzyć. Szkoda, że nie masz zbyt bujnej wyobraźni bo może wtedy by się coś takiego nawet fajnie czytało. Czytałam gdzieś na jakimś blogu ,że pełno się pseudo Azjatek szwęda ale nie wierzyłam dopóki nie trafiłam do ciebie. Zacznijmy od początku mieszkałaś przez siedem lat w Tokyo? Bardzo oryginalnie mogłaś się bardziej wysilić i zajrzeć do atlasu znaleźć Japonię bo Japonia to nie tylko Tokyo i jakbyś wzięła Aomori, Hirosaki, Nanao, Tottori to byś się wydała bardziej wiarygodna. No ale po co skoro o tych miastach trzeba coś wiedzieć trzeba tam być albo rzeczywiście przyjeżdżać tam co roku do rodziny aby coś o nich na pisać, a o Tokyo to cała masa, jeszcze można sobie gooogle translator włączyć i czegoś na anglojenzycznch stronach poszukać. O nie przepraszam jaki translator przecież znasz 7 języków i to biegle (angielski, japoński, polski, koreański, włoski, niemiecki i hiszpański) ,no dziewczyno śmiech na sali naprawdę dałaś się ponieść wodzą fantazji mogłaś przynajmniej to sobie darować, no ale cóż jak szaleć to szaleć. Kolejna sprawa że czytając twoje notki przeżywam deja vu i nic nowego się nie dowiaduje to ciekawe naprawdę, ludzie którzy spędzili tam tydzień mają ciekawsze spostrzeżenia i potrafią napisać coś nowego niż ty która jesteś tam co roku i mieszkałaś tam przez 7 lat. Kolejna sprawa raz piszesz że się wstydzisz tego ,że jesteś pół Japonka później ,że nie podoba ci się Polska no to powinnaś się wstydzić tego że jesteś pół polką, a zaraz po tym jak nie opowiesz jaka jest z ciebie japonka piszesz w notce o urodzie "my Europejki" to kim ty jesteś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy pisałaś notkę jak odróżnić mieszkanki różnych państw w Azji napisałaś o japonkach coś w stylu "że są śliczne mają porcelanową cerę i wyglądają jak laleczki itp" przecież widać ,że ty swoją wiedze o Japonii opierasz tylko na Internecie. Wiadomo że liczba ładnych japonek w Internecie do tych brzydkich nie jest proporcjonalna w rzeczywistości. Nawet do Japonii nie trzeba jechać ,zamiast postrzegać Japonię tylko przez mangę, animę, japan style, jpop, dramy i tp mogłabyś od czasu do czasu obejrzeć jakiś dokument czy cokolwiek tylko prosto z kraju w którym się urodziłaś. Wystarczy włączyć sobie jakieś Japońskie wiadomości i tam na ulicach nie ma setek kolorowiutko ubranych wymalowanych laleczek tylko zwykłe kobiety oczywiście znajdą się piękne ale raczej na odwrót niż ty sobie to wyobrażasz czyli nie 1 brzydka na 100 piękności, tylko 100 brzydkich na jedną piękną. Nie chcę tu nikogo obrażać ale w każdym kraju tak jest i czy to Polska czy Japonia nie ma to różnicy. Następna rzecz która mnie nurtuje skoro tak często jesteś w Japonii to czemu nie opublikujesz ,żadnych zdjęć nie mówię prywatnych ale nigdy nie zrobiłaś zdjęcia jakimś widoczkom, ulicy czy czego kol wiek? Jeśli przyjechałaś tutaj gdy miałaś 7 lat to jak cytuję: zszokowało cię w menu że nie ma owoców morza albo że polska kuchnia jest tak tłusta? Nawet na japonkę w tak młodym wieku przejmowanie się ścisłą dieta i figurą to przesada. Jak widzisz nie ma żadnych powodów aby ci wierzyć. Blogi które obserwujesz są tylko po polsku może coś się znajdzie po angielsku i chyba coś tam było po japońsku ale czemu nie ma blogów w językach którymi tak świetnie władasz czy tamte strony są mniej interesujące? Bo przecież znajomość języka daje więcej możliwości czemu z nich nie korzystasz? Czemu nie przetłumaczysz nic z języka japońskiego jakiegoś artykułu który cię zainteresował? Czemu nie zrobisz nic żeby poprzeć te swoje brednie? Popatrz jak się rozpisałam a mogłam napisać jeszcze więcej, a to tylko na bodajże 6 twoich notek. Nie musisz odpowiadać na pytania bo to pytania retoryczne mam nadzieję ,że wiesz co to znaczy. Radzę ci zacznij od nowa może wymyśl coś lepszego bo nie wiem czemu ma służyć wciskaniu kitu innym? Co ci to da ,że ktoś pomyśli że jesteś pół japonką? Tylko siebie tym ośmieszasz. Aha i nie próbuj tego kasować bo wrócę. pa pa

      Usuń
    2. no wlasnie:)popieram w 101%

      Usuń
  39. Super blog !
    Obserwujemy ? Ja już , liczę na rewanż z twojej strony ^^

    OdpowiedzUsuń
  40. 1. Wielbiciele schabowego w Japonii nie zginą- polecam TONKATSU (to jest kotlet wieprzowy właśnie:) - bardzo popularna potrawa lunch'owa, którą dostaniecie z miseczką ryżu.

    2. Morderstwa zdarzają się jak wszędzie, a nawet są hmm... 'spektakularne', jeśli mogę się tak wyrazić, jak np. sprawa Issei Sagawy, który zjadł swoją ofiarę...

    OdpowiedzUsuń
  41. Obawiam się, że zapomniałaś wspomnieć o tym, że przeciętny dorosły człowiek w japonii mieszkając sam ma do dyspozycji jakieś, o ile się nie mylę 8m2. W japonii wcale nie jest tak różowo. Poza tym robisz błędy interpunkcyjne i ortograficzne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń